hodowla koni śląskich

Adam Wojnicki z Trzcianki

Ogier Narwik.

 

20.12.2016r przyjechal z Ksiaza ogier Narwik do krycia w sezonie 2017

czytaj więcej

O rasie

Konie na sprzedaż

Koń śląski to taka specyficzna rasa, za sprawą swoich cech wzbudzająca w koniarzach różne odczucia od ignorancji po zachwyt. Najczęściej pierwsza myśl, jaka się pojawia przy wypowiedzenia słowa "ślązak" to siła i masa, ale czy tylko te dwie cechy charakteryzują te sympatyczne "grubasy"? Czy konie te to przeżytek, relikt minionej epoki, epoki przed końmi mechanicznymi? Czy dzisiaj nadają się jeszcze do czegokolwiek? Ślązaki - jakie są naprawdę?

"O czym Polska myśli we dnie i w nocy? Aby sześć zaprzęgano koni do karocy!" - mówił Wacław Potocki. Władysław Adamczak nie miał, co prawda, w swoim zaprzęgu "szczęśliwej szóstki", a zaledwie czwórkę, ale nie przeszkodziło mu to w sięgnięciu po najwyższe laury na arenie krajowej i międzynarodowej. Brązowy medal zespołowo w 1980 roku na MŚ w Windsorze, brązowy medal indywidualnie i srebrny zespołowo na ME w Zug w 1981 roku to tylko nieliczne jego sukcesy, które osiągnął w trakcie swojej kariery zawodnika, startując w barwach klubu działającego przy ówczesnym SO Książ. Powoził zaś ślązakami: Brener, Brylant, Dolar, Humus, Muszkieter, Leopold i Hak. Konie tej rasy, Wachmistrz, Dolar II, Iwan, Bank, Arsen, Jogurt, wchodziły też w skład zaprzęgu Czesława Koniecznego, który miedzy innymi przyczynił się do zdobycia brązowego medalu na MŚ w powożeniu parami w 1987 roku w Riesenbeck w Niemczech, a także srebrnego zespołowo i IV miejsca indywidualnie na MŚ w 1995 roku, które odbyły się w Poznaniu. Długo by jeszcze można wymieniać tamtejszych zawodników i ich sukcesy osiągnięte wraz z końmi śląskimi. A w czasach nam bliższych? Wystarczy prześledzić wyniki najważniejszych imprez krajowych tj. MP czy MPMK w konkurencji powożenia, gdzie w czołówce zawsze plasują się przedstawiciele tej rasy. Ślązaków nie brak również na wszelkich zawodach ZOO organizowanych w Polsce, niektóre zaś startują też poza granicami kraju. Konie tj. Batalion, Bogacz, Bond, Lenta, Luzak, Łobuz, Locarno, Izer czy Turek są znane wszystkim miłośnikom tej dyscypliny.

Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że ślązaki nie mogą zaistnieć w innych konkurencjach. Dowodem na to, że jest inaczej, są udane starty koni śląskich lub koni z dolewem ich krwi zarówno na MPMK (Boneto śl, Aretino śl, Regentka śl, Bel Ami BH śl, Brunetka sp, Przekora sp) jak i nawet na MP (Thomson śl). Warto zauważyć, iż w przeszłości w konkurencji tej z powodzeniem startowały konie tj. Medar, Dysput i Jar (wszystkie po Ronceval xo) oraz Badajoz, który pod Małgorzatą Gulacz brał udział w zawodach krajowych i zagranicznych, także na poziomie Grand Prix. Starty koni śląskich (zwykle po ogierach xx) zdarzały się też dawniej w skokach przez przeszkody. Dochodziły one nawet do klasy N i C, czasem CC. Jako ciekawostkę można podać fakt, iż liczono wówczas na uzyskanie wybitnych skoczków porównywalnych do angielskich hunterów. Wśród koni, które zaznaczyły się startując w konkurencji skoków były m.in.: Czata, Iczyn, Liwr, Gorzelanka, Cera, Dama Kier i Duet, który chodził także w wkkw. Z tej ostatniej dyscypliny znany był też ogier Lanson, który pod Caroliną Pratt, będącą w kadrze olimpijskich wkkw-istów, uplasował się w czołówce. Konie śląskie swego czasu były też licznie sprzedawane na zachód.

Jak widać na powyższych przykładach bohater tego artykułu to nie tylko koń do "pługa". Co jednak sprawia, że zwierzęta te tak dobrze się sprawdzają? Bez wątpienia ważną rolę odgrywa tu ich łagodne usposobienie i chęć współpracy z człowiekiem. Charakteryzują się też wydajnym ruchem szczególnie w stępie i kłusie. Chociaż ślązak w starym typie często nie jest w stanie podołać wymaganiom współczesnych dyscyplin sportowych, doskonale nadają się do tego konie śląskie w nowszym typie, czy też powstałe na ich bazie konie szlachetnej półkrwi. Co jednak począć z tradycyjnymi, ciężkimi "grubasami"? Otóż dzięki swojej wszechstronności nadają się one idealnie do szeroko pojętej rekreacji. A ta dziedzina, choć nie tak spektakularna jak "duży sport" jest przecież podstawą jeździectwa. Koń śląski odznacza się również swoistym urokiem - jest piękny, choć jest to piękno zupełnie innego rodzaju niż np. u araba. Masywny, lecz harmonijnie zbudowany, w ruchu robi naprawdę ogromne wrażenie. Warto poznać nieznane.

"Jest godne podziwu ileż elegancji, szerokiego wykroku, impulsu i siły pchania od zadu posiadają te wspaniałe ogiery prezentowane w zaprzęgu. Ale jeszcze większy podziw wywarł pokaz tych ogierów pod siodłem. Zaprezentowany pasaż, hiszpański krok, chody boczne oraz zmiana nogi co dwa tempa były w najlepszym wydaniu." - opisywał znany niemiecki hipnolog, dr Gustaw Rau, pokaz ogierów oldenburskich, rasy będącej protoplastą koni śląskich, zaprezentowanych podczas wystawy rolniczej w Lipsku w 1928 roku. Przejdźmy, więc teraz do genezy powstawania ślązaków.

Planowaną hodowlę koni na terenie Śląska rozpoczęto w XIX w. przy wsparciu rządu pruskiego, który dążył do odbudowania strat poniesionych w czasie wojen napoleońskich. Utworzono wówczas Państwowe Stada Ogierów: w Lubiążu (1817 r.) a później w Koźlu (1877 r.). Początkowo skupiano się tam na hodowli szlachetnego konia kawalerskiego opartego na pełnej i półkrwi, którego pod koniec XIX w. zaczęto przekształcać w masywnego konia pospieszno-roboczego. Ponieważ pierwsze próby dokonania tego dzięki kryciu zimnokrwistymi ogierami sprowadzanymi głównie z Francji i Anglii nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, wkrótce sięgnięto po konie oldenburskiej i wschodniofryzyskie będące najmasywniejszymi niemieckimi końmi gorącokrwistymi. Okres formowania się i końcowego ukształtowania koni śląskich w tym typie przypada na lata 1880-1939. Przy udziale miejscowych klaczy, często posiadających w swoich rodowodach orientalnych przodków, a także za sprawą odmiennych warunków środowiskowych, otrzymano konia zbliżonego pokrojowo do oldenburga, aczkolwiek nieco suchszego i szlachetniejszego. Po II Wojnie Światowej rozpoczęto odbudowe zniszczonej hodowli na bazie ocalałego materiału hodowlanego, który niestety często nie posiadał udokumentowanego pochodzenia. Udało się jednak ustalić, iż pochodził on głównie od anglonormandzkiego ogiera Normann, założyciela cennego rodu w hodowli koni oldenburskich. Jego potomkowie utworzyli odgałęziania dominujące do dzisiaj w hodowli koni śląskich. To właśnie od nich wywodzą się użyte w powojennej hodowli ślązaków ogiery tj.: Diebitsch old., Ulan old., Rittmeister old., Holdek śl., Skat śl. i Egon I NU. W kolejnych latach typ konia śląskiego ulegał wielokrotnym zmianom. W latach 60 i 70 XX w. zaczęto masowo dążyć do obsuszenia tkanki i zmniejszenia wzrostu poprzez krycie małymi końmi pełnej i półkrwi, a czasem nawet konikami polskimi czy hucułami (!) połączonego z brakowaniem ze stadnin państwowych cennego materiału zarodowego, którego jedyną wadą był "niepożądany typ".

W późniejszym czasie na skutek niekorzystnych efektów, zaniechano tego działania. Rozpoczęto również prowadzenie hodowli koni śląskich w dwóch kierunkach - starego typu opartego głównie na starych rodach męskich, charakteryzującego się dużymi ramami wpisanymi w prostokąt, harmonijną budową ciała i dość ciężką głową o dopuszczalnym garbonosym profilu; a także nowego typu, będącego wynikiem krzyżowania z końmi pełnej krwi angielskiej a niekiedy również i półkrwi, przez co uzyskiwano konie szlachetniejsze, suchsze, mające bardziej skośną łopatkę oraz lepiej skątowany zad, a także szybsze i zwrotniejsze, co predysponowało je do wykorzystywania w sporcie. Ta charakterystyka i podział utrzymuje się do chwili obecnej (z wyłączeniem możliwości krycia półkrwią - konie z takich połączeń są teraz zaliczane do sp). Według ustalonych w 1996 roku kryteriów, wymiary, jakie powinny osiągnąć konie śląskie w wieku ok. 3 lat to:

dla starego typudla nowego typu
klacze 158-190-22,5 cmklacze 162-185-21,5 cm
ogiery 160-190-23 cmogiery 164-190-22 cm


W rodowodach ślązaków dopuszcza się również sprowadzone ogiery rasy ciężkiej gorącokrwistej, powstałej podobnie jak ślązaki na bazie koni oldenburskich. Są to: Evento i Eliot, a z lat wcześniejszych Enzian, Eidam, Glöckner oraz Centimo. Maść ślązaka musi być: gniada, ciemnogniada, skarogniada, kara lub siwa; pozostałe eliminują konia z hodowli.

Obecnie w Polsce istnieje jedyna państwowa stadnina koni śląskich, powstała w grudniu 1997 roku, przy SO Książ, na bazie klaczy ze zlikwidowanych stadnin w Strzelcach Opolskich i (dołączonych rok później) Strzegomiu. Ponad to hodowlą tej rasy zajmują się głównie hodowcy z południowo - zachodniej części kraju, choć w ostatnim czasie wraz ze wzrostem miłośników, obserwuje się jej coraz częstsze pojawianie się w innych regionach. Do tej pory trzykrotnie odbył się Krajowy Championat Koni Śląskich (2001, 2006 i 2007). Co roku SOSP Książ organizuje na swoim terenie zaprzęgowe próby dzielności ogierów śląskich, w 2007 roku z 30 dni wydłużene do 60. Również w 2007 roku wprowadzono 60-dniowe stacjonarne, zaprzęgowe próby dzielności klaczy. Konie śląskie można też oglądać na wystawach m.in. w Siedlcu, Porębie, czy Poznaniu w ramach Krajowej Wystawy Zwierząt Hodowlanych Polagra-Farm.

Reasumując, w pogoni za wszystkim, co "zachodnie", warto czasem przyjrzeć się temu, co mamy na "własnym podwórku", bo jak mam nadzieje ukazał, choć w niewielkim stopniu ten artykuł, jest to również warte naszej uwagi, jest ciekawe, jest wartościowe. "Cudze chwalicie, a swego nie znacie!".

Marta Mroczek
Portal "Ślązaki - jedyne takie konie!"
Artykuł udostępniony dla strony www.konieslaskie.ovh.org .