hodowla koni śląskich

Adam Wojnicki z Trzcianki

Ogier Narwik.

 

20.12.2016r przyjechal z Ksiaza ogier Narwik do krycia w sezonie 2017

czytaj więcej

O rasie

Konie na sprzedaż

Nasze gospodarstwo położone jest wśród malowniczych pól i lasów, zaledwie 4 km od miejscowości Trzcianka, a 95 km od Poznania. Kiedy w latach 70 zostało zakupione przez mojego ojca, a pó¼niej przekazane mi i bratu, nikt nawet nie myślał, aby rozpoczaæ tu hodowle koni. Ponieważ okoliczne ziemie sa słabe i nie zbyt nadaja się pod uprawy, 16 hektarowy teren długo leżał odłogiem a nieużywane budynki gospodarskie stopniowo niszczały. Momentem zwrotnym stało się wejście Polski do Unii Europejskiej w wraz z nim przyznanie dopłat do łak w zwiazku, z czym przekształciliśmy prawie 90% naszej ziemi pod tym katem użytkowania. W 2005 roku gospodarstwo otrzymało certyfikat gospodarstwa ekologicznego. Następnym krokiem było wydzierżawienie od gminy 10ha łak i dokupienie kolejnych kilkudziesięciu. Obecnie nasze gospodarstwo liczy ok. 50ha łak w obszarze NATURA 2000.

Wraz z powiększaniem gospodarstwa, postanowiłem w koñcu spełniæ swoje marzenie z dzieciñstwa, jakim było posiadanie własnego konia. Zwierzęta te fascynowały mnie odkad skoñczyłem 12 lat. Wtedy to będac na obozie żeglarskim na Mazurach poznałem uroki jazdy konnej. ¯eglarstwo, moje drugie hobby (zreszta trwajace po dziś dzieñ, więcej informacji na www.bytyn.trz.pl), pochłaniało mnie jednak bez reszty. Były, więc kolejne obozy, stopnie, regaty a w koñcu nawet sam stałem się instruktorem. Pó¼niej ukoñczyłem Wyższa Szkołę Morska. Jednak, mimo iż kochałem to co robiłem, cały czas brakowało mi koni, z którymi kontakt miałem sporadycznie, parę razy do roku, co dodatkowo utrudniała pó¼niejsza praca na statku. Dlatego, gdy tylko pojawiły się warunki do ich posiadania zaczałem działaæ.

Na poczatku przerobiliśmy stara poniemiecka stodołę na stajnie, z której jest bezpośrednie wyjście na 15ha pastwisk. W niej umieściliśmy 6 boksów o wymiarach 6mx3m, każdy z automatycznym poidłem (zobacz więcej zdjęæ z pracy nad przebudowa stajni). Co ciekawe w trakcie prac kanalizacyjnych znalazłem płaskorze¼bę-odlew przedstawiajaca człowieka na pięknym koniu, która obecnie, po oczyszczeniu, zdobi jeden z boksów. Kiedy wszystko było już gotowe pozostało tylko sprowadzenie koni.

Z wyborem rasy nie miałam problemu, bowiem już od dawna podobały mi się konie zbliżone typem do koni ślaskich. Mocno zbudowane, dumne i piękne. Decyzja zapadła, a ja zaczałem szukaæ... ślaskiego ogierka. Znalezienie odpowiedniego konia nie okazało się jednak takie proste. Po długich poszukiwania, zdecydowałem się ostatecznie na kupno... ślaskiej 6 miesięcznej klaczki z za Wrocławia o imieniu Dakota, ale wciaż uparcie szukałem wymarzonego ogiera. Tym sposobem na wystawie koni w Siedlcu, zorganizowanej przez Dariusza ¦michurę, trafiłem na kolejna 6 miesięczna klaczkę, Atlantę. Obie "panie" przyjechały do naszego gospodarstwa razem. Jednak, ponieważ "do trzech razy sztuka", wciaż prowadziłem swoje poszukiwania ogiera, które skoñczyły się w okolicy Zielonej Góry na... ślaskiej 1,5 rocznej klaczce o imieniu Lawenda. Tym sposobem rezydentkami naszej małej stajni stały się trzy wnuczki ogiera Lapis.

Marzenie o karym, ślaskim ogierze z odmianami ziściły się dopiero w 2008 roku, dwa lata po zakupie klaczy, wraz z dzierżawa z SO Ksiaż ogiera Szach, który od stycznia jest u nas na punkcie kopulacyjnym.

Po zakupie klaczy, postanowiłem podnieśæ poziom swojej wiedzy o hodowli i zapisałem się do Technikum Hodowli Koni dla dorosłych, które ukoñczyłem w 2008 roku. Od 2008 roku jestem też instruktorem jazdy konnej. Ponad to skoñczyłem kurs powożenia i uzyskałem uprawnienia. Chciałbym kiedyś rozpoczaæ starty w powożeniu zaprzęgami z moja "załoga żeglarska".

Gospodarstwo prowadzę wraz z moim ojcem, który zajmuje się uprawa roślinna. Na razie, w zwiazku z młodym wiekiem naszych klaczy, nie dochowaliśmy się żadnych ¼rebiat. Chcielibyśmy jednak, aby konie, które będziemy już niedługo hodowaæ w naszym gospodarstwie, przyczyniły się do popularyzacji tej pięknej rasy - czy to w sporcie czy szeroko pojętej rekreacji, a także dały wiele radości i satysfakcji swoim pó¼niejszym właścicielom, takiej samej, jaka obecnie daja nam nasze klacze. Jednym z naszych największych marzeñ jest wyhodowanie ogiera, który uzyska licencję. Planujemy też dokupiæ do naszego gospodarstwa, w którym oprócz koni znajduję się pięæ kóz, dwa kozły oraz psy i koty, dwa konie fryzyjskie oraz krowę hiland.